niedziela, 22 stycznia 2017

BŁASZCZAK, SZWADRONY RUSZYŁY


  Po apelu Błaszczaka n/t ,,wandali" z PO, nie trzeba było długo czekać, wszak dojna dała zielone światło śmieciom w kominiarkach, tym patriotom z kijami w dłoniach, nożami za paskiem. Temu kwiatowi prawdziwych Polaków:) Czy ta zmiana chce siłowej konfrontacji? Może tylko czekają, aż Macierewicz wyszkoli:) swoje OTK? Przykład? Proszę bardzo:

                 „Tabliczka przed wejściem do naszego biura poselskiego we Włocławku zdewastowana. Mały apel: zapraszam na dyżury. Porozmawiam z największymi oponentami. Nie niszczcie tylko pod osłoną nocy i anonimowo” - napisał na swoim profilu Facebook poseł PO, Arkadiusz Myrcha.

Tabliczkę zdewastowano w nocy z 20 na 21 stycznia. Nie wiadomo, czym się narazili się wandalom parlamentarzyści, którzy prowadzą biuro przy ul. Kościuszki (poza Myrchą urzędują w nim również Tomasz Lenz i Antoni Mężydło).

piątek, 20 stycznia 2017

WYWIAD z UDAJĄCĄ Premiera


   Zastanawiam się, czy p.o. premiera pani Szydło, zgodziła się na wywiad z dziennikarzami Onetu, pod warunkiem kasowania przez Onet krytycznych komentarzy. Dlaczego? Cóż, odpowiedź jest prosta, napisałem kilka i żaden nie przeszedł WERYFIKACJI:):) Jeden z nich poniżej:
 
     Witaj jacdom1,

Twój komentarz:

"Nie powiem i nie zaprzeczę, że czekałem na ten wywiad. Niestety, już po kilku minutach musiałem przestać oglądać ten materiał. Dotrwałem do chwili, gdy dziennikarze Onetu, poruszyli wątek upublicznienia zdjęć protestujących pod sejmem w grudniu ub. roku. Na pytanie, czy słuszne i prawnie legalne było to działanie policji lub prokuratury, p.o. premiera odpowiedziała: stanowczo muszę powiedzieć, że nie pozwolę ja o zmiana na ŁAMANIE PRAWA. Zrozumiałem, że te zdjęcia pokazują nam wizerunki ,,przestępców", tylko nie rozumiem, dlaczego nie było zgody sądu na to. Dwa dni temu pisałem, że zaraz zacznie się w tym temacie szukanie kozła ofiarnego. Śmiano się ze mnie, a dzisiaj? Okazuje się, że wypuszczone zdjęcia zostały upublicznione chyba przez karzełki, bo prokuratura zaprzecza iż dała polecenie, a policja twierdzi odwrotnie. Ogólnie, wywiad w tej części, którą oglądałem, sprawił , że już chyba nigdy nie posłucham, co ta kobieta ma do powiedzenia, bo ciągle to samo.Dziennikarze mieli dobre pytania, ale czyż oni odpowiadają na nie? I jeszcze ta bufonada i pycha, jeszcze to udawanie, że tak pani Szydło, jak i sekretarz, ministrowie, mają cokolwiek do powiedzenia i wydawania dyspozycji, kiedy wiemy, że reżyser i scenarzysta jest jeden, a reszta to marni aktorzy... ech.... "
dotyczący artykułu Premier Beata Szydło w Onecie: parlamentarzyści PO zachowywali się w sposób chuligański
został usunięty ponieważ naruszał zasady forum.

Administracja Forum

WAWEL nie dla Lecha!


    Wczoraj pani p.o. premiera z trwogą, przerażeniem i głęboką troską ( jak to u nich w zwyczaju) oburzała się na zachowanie ludzi ,,oczekujących" na przyjazd posła Kaczyńskiego na grób brata, Lecha Kaczyńskiego. Nie mieści jej się w głowie, bezmiar skrajnego, nagannego zachowania, brak szacunku i nietaktowność zachowań tych ludzi, którzy atakują bezpodstawnie dobrą zmianę i pana prezesa. Mówi z dumą, że też tam była, że wczoraj poznała zachowania ludzi niewychowanych, nietaktownych. Kipiała wręcz złością. 
   Chciałbym panią  Szydło spytać, czy te wszystkie cechy protestujących, które tak wczoraj, prawie że z obrzydzeniem określała, nie miały miejsca, gdy zwolennicy i politycy PiS buczeli na pogrzebach zasłużonych Polaków, którzy nie pochylali czoła przed prezesem? Czy nie dużo gorsze zachowania były ludzi, wespół, z głównymi politykami PiS, gdy w miesięcznice katastrofy smoleńskiej wykrzykiwali hasła pod oknami ówczesnego prezydenta RP, pana Komorowskiego, o krwi na jego rękach, o spisku, który uknuł z premierem RP Tuskiem i Putinem, o zamachu, który w/w przygotowali i wprowadzili w życie. Czyż wczorajsze zachowania, mogą choćby w promilach,być porównywalne z chamstwem, arogancją i fałszywym, celowym oskarżaniem najważniejszych ludzi w Polsce? Wtedy pani nie przeszkadzało to zwierzęce skowyczenie ludzi, którzy wyszli z kościoła, kilka minut po przekazaniu ,,Znaku Pokoju", kilka minut po uderzaniu się w piersi i powtarzaniu ,,Moja Wina", aby za chwilę pomawiać, obrażać, oczerniać i ubliżać? 
  Nie do końca rozumiem polski system prawny, bo w/g zapisów Kodeksu Karnego, ci ludzie, razem z Kaczyńskim, Macierewiczem, Błaszczakiem i innymi powinni ODPOWIADAĆ KARNIE za obrazę Prezydenta, Premiera RP i to z urzędu! Za fałszywe, celowe oskarżanie. Tak się nie stało i dlatego wygra teraz ta partia, która zobowiąże się, że nie odpuści, że postawi was przed Trybunałem Stanu, przed sądami karnymi, przed sądami cywilnymi. Wy musicie ponieść konsekwencje tego, co robicie z Polską, nami. Tej bezczelnej, aroganckiej gry jednego scenarzysty i reżysera, gdzie zlepek sługusów, dla kilku nędznych srebrników, dla chwilowej ,,chwały i awansu" wykonuje wszelkie, nawet najbardziej idiotyczne rozkazy. Chwała i awans napisałem w cudzysłowie, bo w/g mojej oceny, to największy wstyd i hańba dla honoru i sumienia, tak podporządkować się, największemu wrogowi kraju i Polaków!
  W/g Szydło, działy się wczoraj sceny dantejskie, pozwolę sobie zacytować fragment z Dziennika Polskiego dotyczący rzekomego zachowania uczestników protestujących pod Wawelem:
 ,,Protest Obywateli RP zbiegł się z comiesięczną wizytą prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na grobie swojego brata Lecha i jego żony Marii. Demonstranci czekali na lidera partii rządzącej m.in. z transparentem ze słowami Lecha Kaczyńskiego o Trybunale Konstytucyjnym. Doszło do przepychanek z policją. Wczoraj Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji, poinformował, że śledczy zidentyfikowali 22 osoby blokujące przejazd polityków na Wawel. Czy i w jaki sposób będą ukarani, zdecyduje sąd.
  Do zabezpieczenia okolic Wawelu policja zgromadziła znaczne środki, a wzdłuż chodników funkcjonariusze ustawili barierki. To prawdopodobnie z obawy, że powtórzą się wydarzenia z 18 grudnia. Wówczas grupa kilkudziesięciu osób próbowała zablokować wjazd na wzgórze wawelskie kolumny pojazdów m.in. z Jarosławem Kaczyńskim i premier Beatą Szydło".
  Chciałbym w tym miejscu spytać się jeszcze pani p.o. premiera, KTO za to płaci?!! Za policję, ochronę, przejazdy etc etc. Przecież WY nie macie swoich pieniędzy, tylko nasze, podatników!  Mam prawie pewność, że Polska staje się krajem policyjnym, że nowo powołana formacja, podlegająca tylko Macierewiczowi, tzw. OTK , będzie zabezpieczeniem WEWNĘTRZNYM dojnej zmiany.Że zaczniecie zamykać ludzi, którzy nie chcą waszej zmiany! Gdy dzisiaj czytałem o dojściu Hitlera do władzy, widziałem dzisiejsze ruchy waszej formacji politycznej. Nawet wzór ten sam.... 
  ODPOWIECIE za to wszystko, co nam zgotowaliście, kolejna zmiana, musi mieć wiele sił, aby sprzątać latami syf i zgliszcza które zostawicie...





czwartek, 19 stycznia 2017

MY TEŻ CHCEMY


     ,,Chciałbym, żeby Grzegorz Schetyna wyszedł i powiedział publicznie: przepraszam za to, co się stało. Przepraszam za to, że eskalowałem napięcie - powiedział na antenie Radia Zet Mariusz Błaszczak. Szef MSWiA odniósł się także do poszukiwań osób, które demonstrowały przed Sejmem w nocy z 16 na 17 grudnia. - Jeżeli będzie pobłażanie i przyzwolenie do tego, to skończy się tragedią - ocenił szef MSWiA."

   A tu, poniżej mój komentarz, który pojawiał się i znikał:):)

             My, POLACY z gorszego sortu, domagamy się i oczekujemy, że PiS a przede wszystkim rząd i sekretarz, przeproszą NAS, za wszystkie określenia jakim nas nazywają! Nie jesteśmy komuchami, nie jesteśmy SB-kami, nie jesteśmy resortowymi, nie jesteśmy komunistami, nie jesteśmy z bruzdami, nie jesteśmy zdrajcami, nie jesteśmy donosicielami, nie jesteśmy wrogami Polski, nie walczymy z Polską. Leży nam na sercach dobro Polski, a każda nasza krytyka dotyczy nie KRAJU, nie Polski, ale tej dobrej zmiany, która podeptała demokrację, TK, która oddała władzę prezesowi partyjnemu, która przejęła media i chce abyśmy płacili za coś, co ma na celu sianie propagandy, agitacji PiS, za coś, co retuszuje serduszka, które pokazują, jak wspaniałym narodem, pełnym empatii jesteśmy. Każde nasze działanie podyktowane jest TROSKĄ o naszą Ojczyznę, o naszych bliskich i nas samych. Nie jesteśmy awanturnikami, ale przerażonymi obywatelami, którzy widzą co ta władza robi i gdzie zdąża. Nepotyzm, amatorszczyzna, niekompetentność sprawia, że boimy się o przyszłość. Prywata zwycięża w rządzie, sejmie, senacie. W mediach, TK, spółkach Skarbu Państwa. W SYSTEMIE. Zaczynamy być na bocznym torze Europy, a dla świata pośmiewiskiem. Nie wyrażamy zgody, aby każdy, kto nie chce podpisać się pod działaniami prezesa, Macierewicza, p.o.premiera etc etc uznawany był za wroga RP. Widzimy jawna pogardę dla nas, a jednak to MY, pracujący, płacący podatki, utrzymujemy elektorat PiS, w dużej mierze, korzystający z opieki socjalnej, z tego rozdawnictwa nie swoich pieniędzy. Dajcie im pracę i godziwe zarobki, a nie gotowe rozwiązania, które rujnują nasze publiczne finanse! W związku z tym, panie Błaszczak, kiedy wy nas PRZEPROSICIE za ten czas, kiedy uznajecie nas za ,NIE POLAKÓW"? Czy doczekamy się rewizji waszego postrzegania rzeczywistości i prawdy? Sprawiliście, że Polska jest chora, zawistna, pełna jadu nienawiści,nietolerancji i w jednych granicach, żyją dwa oddzielne ,,narody". Zapłata MUSI przyjść, bo bezkarnie tego MY nie możemy pozostawić... 
    

poniedziałek, 16 stycznia 2017

PiSORZĄDY


   ( całość za Newsweek.pl)
Przeczytajcie uważnie, jakże TRAFNĄ ocenę i wnioski dziennikarza N Cezarego Michalskiego.( długie, ale warte przeczytania)

   ,,PO i Nowoczesna nauczyły się blokować Sejm, co wydaje się na dzisiaj jedyną możliwą formą realizowania zadań opozycji. Gdyż normalne parlamentarne działania stały się niemożliwe w sytuacji, w której marszałek Kuchciński może wykluczać posłów opozycji na zasadzie całkowitej arbitralności (czyli widzimisię), jeśli tylko zażyczy sobie tego Jarosław Kaczyński, zwany już przez jednych „pierwszym obywatelem”, a przez innych „superposłem”. Z kolei PiS nauczyło się działać na zasadzie parlamentu kadłubowego, jednopartyjnego, gdzie reprezentanci 19 procent Polaków, którzy zagłosowali na tę partię w ostatnich wyborach, nie krępują się już uchwalać praw dla pozostałych 80 procent i odbierać praw pozostałym 80 procentom. A Prezydent Andrzej Duda nie ma śmiałości, żeby uchwalonych przez reprezentantów 19 procent Polaków ustaw nie podpisać.
    Kaczyński nauczył się rozgrywać podzieloną opozycję przeciwko sobie, gdyż przez ostatnie dni Ryszard Petru (próbujący odzyskać równowagę po swojej portugalskiej wyprawie) był skuteczniejszy w podważaniu pozycji Schetyny, niż w podważaniu pozycji Kaczyńskiego. Także Schetynie bardziej udawało się powiększyć przewagę nad Petru, niż zredukować przewagę, jaką zachowuje nad nim Kaczyński. PSL grało na Episkopat i na ocalenie własnych głów przed tabunami agentów CBA przeglądającymi finanse ludowców i finanse samorządów przez ludowców kontrolowanych. Wreszcie Kukiz i jego ludzie raz wzywali – w swoim specyficznym stylu będącym mieszaniną hipokryzji i chamstwa - do spacyfikowania protestujących posłów i posłanek PO i Nowoczesnej, a w innych momentach promowali się na bezstronnych sędziów i rozjemców sporu. W czym pomagali im już zupełnie świadomie politycy PiS-u i media kontrolowane przez tę partię, gdyż Kaczyński wie, że Kukizem '15 może dzisiaj w „liberalną Polskę” uderzać wygodniej, niż kiedyś „Samoobroną”. Andrzej Lepper to był jednak w porównaniu z Pawłem Kukizem dojrzały populistyczny polityk. I Kaczyński miał z nim większe problemy, niż kiedykolwiek będzie miał z Kukizem rozgrywanym przez Prezesa PiS bez żadnego widocznego wysiłku.
   Przy okazji okazało się, że Kaczyński nie boi się chaosu w Sejmie, bo Sejm nie jest mu już do niczego potrzebny. Zniszczenie, sparaliżowanie, skompromitowanie kolejnej instytucji III RP – po Trybunale Konstytucyjnym, po mediach publicznych, po służbie cywilnej, po policji i armii, po spółkach skarbu państwa i całej procedurze obsadzania ich władz – wydaje mu się naturalnym etapem do stworzenia własnego państwa. Po drodze jest chaos, po drodze jest osłabienie międzynarodowej pozycji Polski, po drodze jest destabilizacja polskiej gospodarki i spowolnienie jej wzrostu. Ale, jak powiedział Kaczyński w wywiadzie dla Reutersa pod koniec ubiegłego roku, on gotów jest zapłacić cenę w postaci spowolnienia wzrostu gospodarczego („mówimy tutaj o jakimś 1 procencie PKB”, jak dorzucił z właściwą sobie ekonomiczną dezynwolturą), jeśli płacąc tę cenę (płacąc ją z naszych kieszeni i z naszego życia) będzie mógł zrealizować własną wizję państwa (gdyby choć sam Kaczyński wiedział, jak wygląda ta wizja).
 Zatem także kryzys parlamentarny Jarosław Kaczyński oceniał nie wedle kryterium ceny, jaką za zapłaci za niego polskie państwo, ale wyłącznie wedle kryterium tego, czy bardziej uderzy on w powagę i autorytet opozycji, czy też opozycja zdoła dzięki niemu uszczknąć nieco z powagi i autorytetu partii rządzącej. Sam w sobie paraliż Sejmu, który może potrwać dłużej, jest dla lidera PiS-u kwestią nieistotną. Na obecnym etapie PiS-owskiego puczu konstytucyjnego to, czy polski parlament działa, czy nie, nie ma już żadnego wpływu na dalsze radykalizowanie się rewolucji personalnej (kolejne tabuny Misiewiczów trafiają do kolejnych obszarów państwa i Sejm nie może już w tym ani specjalnie pomóc, ani specjalnie zaszkodzić). Podobnie jak to, czy parlament działa, czy nie, nie ma już żadnego wpływu na coraz odważniejsze używanie służb, prokuratury i mediów do niszczenia politycznych przeciwników. Dzień przed zakończeniem obecnego etapu parlamentarnego kryzysu Anita Gargas powróciła w TVP S.A. do swojej roli korespondentki z pokazowych procesów, którą pełniła w okresie pierwszej władzy Kaczyńskiego w latach 2006-2007. Tym razem wypuściła – z komentarzem dorównującym dziennikarskim obiektywizmem słynnym zagajeniom Jana Pospieszalskiego w programie „Warto rozmawiać” - wybrane i udostępnione przez władzę fragmenty podsłuchów Józefa Piniora. W ten sposób Anita Gargas chce pełnić rolę sądu (czy raczej medialnego samosądu) w sytuacji, kiedy sądy zwyczajne nie są jeszcze PiS-owi posłuszne. Akurat do przejęcia kontroli nad nimi parlament byłby Kaczyńskiemu potrzebny, ale niezawisłość polskiego sądownictwa można zniszczyć także ustawami uchwalonymi przez kadłubowy parlament złożony wyłącznie z posłów PiS, które to ustawy grzecznie podpisze krygujący się jak zawsze prezydent Andrzej Duda.